RSS
poniedziałek, 20 lutego 2006
przebiegłam tędy, będę następnym razem
poniedziałek, 13 lutego 2006
lubię To - duża budowa, pół tysiąca ludzi, beton stal i dobra praca z fachowcami. Duże jest także wyzwanie, otwiera mi to drogę do nowych inwestycji. Duża odpowiedzialność - na całe życie i przez całe życie. Ten mój zawód to takie małżeństwo z rozsądku - nigdy nie myślałam / w czasie studiow/ ,że go polubię.
czwartek, 09 lutego 2006

bywam tutaj , bo czasami ktoś bywa u mnie

jest dobrze: szybko ; dynamicznie; z sensem

piątek, 03 lutego 2006
bez zmian
środa, 25 stycznia 2006

praca, praca, praca

w między czasie coś osobistego

w gonitwie wydarzeń i zdarzeń , całkiem fajnie. Zycie jest szybkie i intensywne, chociaż rzeczywiście zanidbałam niektóre rewiry - a szkoda. Obiecuję sobie poprawę.

środa, 21 grudnia 2005
itd...
czwartek, 03 listopada 2005

?

piątek, 14 października 2005
bywam zadowolona
poniedziałek, 10 października 2005

towarzyszy mi zapracowana monotonia, ale chyba złapałam wiatr w żagle i nawet mam chwilę, żeby zobaczyc gdzie płynę

i oczywiście ,gdy tylko osiagam jakis stopień stabilizacji - zaczynam szukac nowych szczytów do zdobycia /wynika to z chorobliwego obrzydzenia do rutyny i chorobliwej potrzeby rozwoju/

sobota, 01 października 2005

kawa, komputer, dokumentacja - rys konstrukcyjne sropów - przede mną odbiór.

JEst zimnawo, trzeba założyć rękawiczki, bo bez nich drętwieją palce.

W tle zgiełk spraw odłożonych na później - uspokajam się , myślą POWOLI, SYSTEMATYCZNIE, SPOKOJNIE - PORADZĘ SOBIE

 
1 , 2 , 3 , 4